Magik. Nowo poznany facet, z którym kobieta zaczyna budować relacje. Mężczyzna pojawia się i znika, nie wie czego chce od tej relacji, ale jednak czegoś chce. Kobieta nie wie czego on od niej oczekuje, więc musi go "popychać" w kierunku zrobienia poważniejszego kroku. Bardzo często z tej relacji nic nie wychodzi. 2012-01-11, 23:20. 2. Najważniejsza kwestia to kajaki. W 50 sekundzie widać, jak kajakarze czekają koło statku pod mostem. Nawet nie widzą "chodzącego po wodzie". To część występu. Ich przepływ ma uwiarygodnić, że nic nie ma pod wodą (oczywiście facet idzie po platformie). Czemu kajaki, ktoś już napisał. Zresztą nie trzeba Książka „Dynamo - Niemożliwe nie istnieje” ujawnia czytelnikowi przeżycia i kulisy sławy angielskiego guślarza. Odbiorca poznaje go jako zwykłego chłopaka, który zainspirowany karcianymi sztuczkami swojego dziadka, postanawia całkowicie poświęcić się tej profesji, przy czym robi to w inny, niestandardowy sposób. Steven Frayne lepiej znany jako Dynamo zabiera nas w magiczną podróż po różnych zakątkach miast. Zaskakujące sztuczki i zdziwienie przechodniów to wszystko w programie Dynamo: Więcej niż magia! Ten artykuł dotyczy fajnych pomysłów na nazwy Discord (2023). Te dobre nazwy użytkownika Discord są przeznaczone dla dziewcząt i chłopców i obejmują zabawne, urocze, estetyczne, gamingowe, najlepsze, kreatywne i smutne nazwy. Dynamo's tricks. the tricks that dynamo has performed in the most recent show on watch are any of them commercially available tricks for any one to use like the basket ball morphing into a American football or the top coming off the soda bottle. im not looking to copy his style its just he does so many tricks with random and original objects Magician Dynamo continues to shock and stun the public with amazing tricks and stunts. Series 2 homepage. Series 1 View episodes. Bradford magician Dynamo shocks and stuns the public with tricks HZBFoZc. Cytuj:Idiota,robiący z siebie nie wiem kogo..Można coś wyćwiczyć (kiedyś w TV oglądałem jak facet umiał długo siedzieć w małym pomieszczeniu w lodzie, oczywiście psychika też jest tu potrzebna) ale na takie pierdoły, jakimi chcą mnie karmić to sorry ale nie .Można być wysportowanym, być bardziej odpornym na ból ale praw fizyki nikt nie przeskoczy. I nawet z jakimiś dopalaczami nie zrobi czegoś niemożliwego (np unoszenie się w powietrzu bądź bieganie po wodzie) bo to nierealne. Są przypadki w naturze, że zwierzęta biegają po wodzie ale zachodzi ścisły stosunek masy ciała do budowy nóg/łap oraz uzyskiwanej prędkości. A ten gościu robi wodę z mózgu mało uświadomionych ludzi...Hassan pisze: Lubie jeszcze Master Chefa spoko jest dobry, jeszcze ten facet ma program co hotele sprowadza na dobrą drogę. Też jest ciekawy Hassan pisze:Ale teraz zgłębiam tajniki psychologii rozumowania moje jaśniej? Marcin194 pisze:mnie z kolei przeraża ich profesjonalizm xD Malowanie spray'em wszystkiego co popadnie, jakieś głupie porady w stylu jak odkręcić koło... Program dla typowego tępego 100% anglika. Jednakże wiemy, że każdy chciałby być takim Ed China Nie dość, że facet jest inteligentny to jeszcze kreatywny. Ja np zazdroszczę takiej wiedzy, jaką posiada. _________________"Tuskobus to ściema, szczaw jest prawdą." Ostatnio zmieniony 30 paź 2012, 23:54 przez czarekcw, łącznie zmieniany 1 raz Program "Więcej niż magia", którego premiera odbędzie się w czwartek 25 października o godz. 22 na kanale Discovery, to historia zwykłego chłopaka z Bradford, który dziś prowadzi życie gwiazdy. Dynamo poszedł w ślady dziadka, który nauczył go nie tylko karcianych trików, ale również przekazał tajniki wiedzy iluzjonistycznej. W kolejnych odcinkach Dynamo zaprezentuje sztukę lewitacji, zamknie telefon komórkowy w szklanej butelce po piwie i zamieni śnieg w diamenty. Który trik uratował go w szkole? Do czego używa swoich oczu w czasie przedstawień? Co go łączy z Eminemem? Zobacz galerię i dowiedz się, co mówi o sobie, odpowiadając na pytania fanów z całego świata! (KD) 12 Zobacz galerię Onet 1/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Magią, po raz pierwszy, zainteresował mnie mój dziadek. On sam się nią trochę zajmował, ale nie był profesjonalistą. Traktował to wyłącznie jako dobrą zabawę - mówi Dynamo. 2/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - W szkole byłem wyśmiewany, więc pokazał mi kilka magicznych sztuczek, które pomogą mi przetrwać. To mi się spodobało, zacząłem ćwiczyć, prezentować swoje umiejętności innym. Wkrótce uzależniłem się od magii i od emocji, jakie towarzyszą występom. Z biegiem lat zrozumiałem, że tym właśnie chce zajmować się w życiu - dodaje. 3/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet Magik zapytany o to, co robi, kiedy widzi, że podczas występu coś idzie nie tak mówi, że to normalna rzecz, która zdarza się podczas występów. - Na szczęście pomaga mi to, że bardzo często improwizuję. Ludzie i tak nie wiedzą, jak przebiega cała sztuczka, więc mogę ją w każdej chwili lekko zmodyfikować, a oni wciąż zobaczą coś niesamowitego. W magii element zaskoczenia jest kluczowy - dodaje. 4/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet Dynamo opowiada też o drugiej serii programu z jego udziałem. - W drugiej serii programu pojawią się moje najlepsze sztuczki, rzeczy które musicie zobaczyć. Dla mnie, najbardziej przerażające było to, jak chodziłem po ścianach budynku LA Times. 5/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet W jego sztuczkach jest sporo z psychologii. Jaka jest jego ulubiona technika, która pozwala mu odwrócić uwagę publiczności? Dynamo twierdzi, że wszystko kryje się w jego oczach. 6/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Rzucam spojrzenie, nazywam je "spojrzeniem Dynama" i to wszystko. Ono załatwia sprawę. Chodzi o zbudowanie odpowiedniego kontaktu z widownią. To jest najważniejsze. Na szczęście, odziedziczyłem po matce piękne oczy. To chyba jej powinienem podziękować za ich magiczne działanie - tłumaczy. 7/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Choćby ten, gdy sprawił, że Statua Wolności zniknęła, czy jak przechodził przez Wielki Mur. Podziwiam go i jego pracę. Jednak chciałbym, aby show, który tworzę, dawał widzom coś nowego i dotąd niespotykanego - dodaje. 8/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Pierwszą rzeczą, której mnie nauczył był trick, który widzieliście w pierwszej serii. To ten, w którym odbieram osobie jej siłę tak, by nie mogła mnie złapać. Wszystko dlatego, że jak byłem starszy to koledzy mnie łapali, wsadzali do kosza na śmieci i zrzucali ze górki. Dzięki tej umiejętności mogłem ich powstrzymać. Miałem 11 lat, gdy dziadek mnie tego nauczył - opowiada Dynamo. 9/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Co mnie zaskakuje? Wiele rzeczy. Choćby reakcja ludzi. Każda z osób na widowni reaguje inaczej. Nigdy nie wiem, czego się mogę spodziewać. Ostatnio moja siostra urodziła córeczkę. Ona także często mnie zaskakuje, zwłaszcza wtedy, jak muszę się nią opiekować. Dzieci zupełnie inaczej postrzegają świat, wszystko co widzą jest dla nich magicznej. To jest niesamowite uczucie. Właśnie tak staram się podchodzić do magii, to mi bardzo pomaga - mówi. 10/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Jestem wielkim fanem Eminema - zwierza się Dynamo. - On jest niezwykle interesującą osobą. Tak, jak ja uwielbia komiksy i superbohaterów. Bardzo chciałbym się z nim spotkać, porozmawiać. To byłoby interesujące przeżycie - dodaje. 11/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet - Czy wierzę w siły nadprzyrodzone? Tak, wierzę. Uważam, że na świecie jest wiele rzeczy, których nie potrafimy wytłumaczyć. Staram się by moja magia taka była - czymś niemożliwym i dotąd niespotykanym. Dla niektórych to właśnie może być coś nadprzyrodzonego. Ale dla mnie to tylko tworzenie czegoś magicznego, co zadziwia ludzi - mówi magik. 12/12 Dynamo. Fot. Discovery Onet Kiedy w trakcie swojego show nagle znikasz, a twoje ubranie zostaje na podłodze, to czy jest dla ciebie problemem fakt, że nagle, w innym miejscu pojawiasz się nago? - pyta jeden z fanów. - To zależy, gdzie kończę swoją sztuczkę. To mogłoby być nieco dziwne, gdybym nagle pojawił się w ekskluzywnej restauracji jedynie w samej bieliźnie. Na szczęście tego dnia byłem tak zmęczony, że zniknąłem i trafiłem prosto do swojego łóżka - mówi. Jedyny taki magik - zobacz materiał wideo! Data utworzenia: 24 października 2012 15:06 To również Cię zainteresuje Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Znajdziecie je tutaj. Skip to content 6 maja, 2019 Jest wiele trików, które intrygują ludzi czasami tak bardzo, że pytanie o to jak konkretna iluzja została wykonana są w stanie zadawać sobie i znawcom aż do zmęczenia. Zdecydowanie pytanie o iluzję: chodzenie po wodzie powtarza się właśnie tak często. Trik, a właściwie efekt ten spopularyzował iluzjonista Dynamo. Magik ten przeszedł nad powierzchnią, śmiało można powiedzieć – burzliwej Tamizy – na oczach setek turystów i przechodniów. Skoro było tam tak wielu świadków, a ich reakcje były tak autentyczne i prawdziwe to jak możliwym mogłaby być ta iluzja, o której pragniemy wierzyć i nazywać ją rzeczywistą. Chodzenie po wodzie – iluzja, która wymaga dokładnego przygotowania Jak sam tytuł tego artykułu wskazuje, ten numer to nadal iluzja. W wyniku której ludzie są w stanie uwierzyć, że człowiek faktycznie wykonuje marsz po wodzie. W dobie zaawansowanych efektów specjalnych można by tłumaczyć to zdarzenie profesjonalną postprodukcyjną obróbką materiału filmowego. Jednak w czasach tak świetnych i genialnych twórców, iluzjonistów, możemy nadal pozostać w przekonaniu, iż ten numer nie jest efektem pracy w studiu. To wydarzyło się na prawdę i bez postprodukcyjnych sztuczek. W Internecie krążyły również amatorskie nagrania telefonami wyczynu zdolnego magika Dynamo, który – by wykonać ten numer – musiał bardzo długo przygotowywać się z całą ekipą technicznych pomocników i realizatorów jego programu. Cała aranżacja odbyła się na żywo. Jak szczegółowo zaplanowali tę iluzję już sami możecie sobie wyobrazić i dyskutować ze znajomymi. Jestem pewien, że będzie to burzliwy i ciekawy powód do rozmów i z pewnością niektóre z teorii mogą inspirować do być może kolejnych iluzji. Nigdy jednak nie zapomnę sytuacji gdzie w barze jeden z klientów skomentował występ Dynamo: ?po wodzie w kraju to nie jeden chodzi, ale na co by tyle takiej wody rozlewać do rowu niż do szkła? Miłego dnia. Steven Frayne robi wszystkie cuda znane z Nowego Testamentu. Bez najmniejszego problemu lewituje lub doprowadza do samolewitacji przedmiotów, ale gorzej, bo ostatnio pokazuje rzeczy, o których nawet.. nie chcę mówić. Kiedy w 2011 roku telewizja Discovery zdecydowała się wyemitować serial dokumentalny "Więcej niż Magia" (w oryginale: Dynamo: Magician Impossible) o ulicznych zabawach iluzjonisty z Bradford, w pismach zajmujących się branżą telewizyjną posypały się na nią gromy. Jak można w telewizji mającej ambicje naukowe pokazywać oszusta manipulującego ludźmi? Jaki jest sens pokazywania "lewych numerów" jakiegoś hochsztaplera o zdolnych rękach robiącego kuglarskie sztuczki? Przedstawiciele telewizji razem z producentami programu wyjaśniali, że po pierwsze w żaden sposób nie pomagają głównemu bohaterowi serii, a także apelują, aby uważnie oglądać to, co robi Steven Frayne, gdyż oni sami nie potrafią tego wyjaśnić. Występy iluzjonisty spowodowały prawdziwą burzę na stronach telewizji Discovery, a także w sieci - na tysiącach for i w serwisach społecznościowych. Także czytelnicy serwisu FN z coraz większym zdumieniem śledzą to, co pokazuje telewizja Discovery, czego dowodzi jeden z komentarzy pod tekstem opublikowanym w serwisie."Może piszę nie na temat. Sorry! Ale po obejrzeniu wczoraj nowych odcinków Magika Dynamo (powtórka w Niedzielę, 19h na kanale Discovery) jestem w szoku. To nie może być magia!!! ON potrafi znacznie więcej niż już słynnych Wolf Messing. Czy ma tak piękny umysł? Czy potrafi przechodzić do innych wymiarów na oczach tys. ludzi? Czy opanował fizykę kwantową do perfekcji? A może współpracuje z siłami duchowymi? Nie wierzę, żeby były to ustawki, przez kanał Discovery. Kto potrafi mi odpowiedzieć???".Oczywiście natychmiast znaleźli się chętni do wyjaśnień, którzy sprowadzili całą sprawę do "prostych numerów". Bo wiadomo, że tu "użył żyłki", a tu użył "czegoś przylepionego do szyi". Oto przykład odpowiedzi, która pojawiła się pod komentarzem z pytaniem w sprawie Frayne'a:"Wiele z tych rzeczy to po prostu sztuczki iluzjonisty, tak jak na przykład numer z łańcuszkiem wyciąganym przez szyję - na jednym z pokazów po wyciągnięciu łańcuszka wyszedł mu również tatuaż, czyli łańcuszek wchodzi w coś przyklejonego do szyi (zawsze najpierw schylona głowa, niby zapinanie), a potem wychodzi na zewnątrz w teatralny sposób. Tak samo numer z klaksonem, gdzie po drugim sygnale znika i przenosi się na sąsiedni budynek - gość nigdy nie pracuje w okularach, tym razem jednak tak, bo ciężko było znaleźć sobowtóra. Całość jest reżyserowana i dokładnie przygotowywana (ekipa, pięciu operatorów, producenci, kasa itp)".Tu trzeba wyjaśnić, że w owym bezlitosnym i wykpiwającym tłumaczeniu jest dość poważna nieścisłość, a opierać się tutaj należy na wyjaśnieniach producentów, w tym także kanału Discovery, które pojawiły się w brytyjskiej reprezentujący kanał Discovery twierdzą, że całość produkcji robiona jest bardzo niskim budżetem, nie ma ani pięciu operatorów (jest zawsze jeden operator z kamerą, który filmuje wydarzenia dyskretnie, aby uniknąć wystraszenia uczestników), a tym bardziej nie ma żadnego reżysera. Wiele rzeczy wykonywanych przez Stevena Frayne'a jest improwizowanych i nikt z ekipy nie wie, co się będzie można zawsze powiedzieć, że "oszust na oszuście, a na tym oszuście jeszcze jeden oszust", ale w każdym razie trudno posądzać kanał Discovery o jawne kłamstwa akurat w tej sprawie. Gdyby bowiem okazało się, że zgłosiłoby się do mediów owych "pięciu operatorów, reżyserów i tłumy statystów", to nie tylko skończyłaby się historia z Dynamo, ale w gruzy na wieki ległaby wiarygodność stacji Discovery, która ma znakomitą markę. Piszemy o tym po to, aby pokazać, że sprawa ze Stevenem Fraynem nie jest taka prosta, jak chciałoby wiele osób widzących w nim kolejnego iluzjonistę, prostego oszusta. Ale najpierw wyjaśnijmy niezorientowanym w sprawie, kim jest ten trzydziestoletni obecnie Brytyjczyk urodził się 17 grudnia 1982 w bardzo ubogiej dzielnicy w Bradford w Wielkiej Brytanii. Od urodzenia zmagał się z potworną i nieuleczalną chorobą jelit (Leśniowskiego-Crohna), która sprawiła, że jedzenie sprawiało mu ogromny ból. Ubocznym skutkiem tej choroby i ogólnego niedożywienia było to, że od dziecka jest bardzo drobnej postury (waży ok. 50 kilogramów). W szkole z tego powodu był ciągłym obiektem ataków ze strony rówieśników, którzy zabawiali się w dość okrutny sposób - wsadzali go do kosza na śmiecie i zrzucali z pagórka. Z pomocą przyszedł mu jego dziadek, który od dzieciństwa zajmował się magią. Nauczył swojego wnuka pewnej sztuczki polegającej na tym, aby nagle stać się "nieskończenie ciężkim" dla wszystkich innych ludzi, aby żaden z rosłych osiłków nie był w stanie podnieść go do góry nawet o milimetr (ten numer Frayne zrobił kilka razy także podczas swoich programów "Więcej niż magia", emitowanych w telewizji Discovery). Sposób ten okazał się bardzo skuteczny i rówieśnicy ośmieszeni owym pokazem szybko dali mu spokój. Steven Frayne jednak na tym nie poprzestał i zaczął trenować pod okiem dziadka rozwijając swoją "siłę".Po pewnym czasie był w stanie przesuwać przedmioty, a także czytać "ludzkie myśli", co wywoływało obłędne zdziwienie połączone z przerażeniem u testowanych w ten sposób przez niego ludzi. On jednak zauważył, że można iść "krok dalej". Na ulicach Bradford zaczął robić tak zwane "sztuczki karciane", które narobiły mu ogromnego rozgłosu w całej Wielkiej Brytanii dzięki serwisowi YouTube. Na czym polegały owe "sztuczki"? Głównie na tym, że bezbłędnie odgadywał kartę, którą z talii wyciągnie przypadkowo poznana na ulicy osoba, ale także zanim ona dotknęła talii kart mówił, jaką kartę "pomyślał sobie" taki człowiek, a to wywoływało u uczestnika "karcianej sztuczki" już nawet nie zdziwienie, ale nawet często chęć ucieczki. Dlaczego? No bo przecież nie można czytać ludzkich myśli! Ale Steven Frayne ciągle robił postępy i ciągle rozwijał swoje umiejętności. Jednak Sekret chodzenia po wodzie przez popularnego iluzjonistę, Stevena Fraynea znanego jako Dynamo, ujawniony. Magika skompromitował amatorski film nagrany przez jednego z gapiów i wrzucony na serwis wiarygodność spaceru została podważona przez amatorski film nagrany przez jednego z gapiów, który wrzucił swoje nagranie na serwis YouTube. Widać na nim, jak policjanci płynący po iluzjonistę pomylili trasę i zawadzili motorówką o niewidoczną platformę, po której poruszał się magik. Był to prawdopodobnie płat szkła akrylowego umieszczony kilkanaście centymetrów pod taflą dodać, że trick został humorystycznie zaprezentowany także przez Jeremy’ego Clarksona w programie „Top Gear” oraz Davida Duchovny’ego w jednym z odcinków serialu „Californication”.Poniżej telewizyjna relacja wydarzenia, amatorskie nagranie dekonspirujące Dynamo, a także film instruktażowy wyjaśniający sekret sztuki „chodzenia po wodzie”. Źródło: oraz Gekony to niesamowite stworzenia. Potrafią z łatwością manewrować na lądzie lub w powietrzu, a teraz okazuje się, że mogą także chodzić po wodzie. Biorąc pod uwagę ich rozmiar, nie powinni tego robić. "Mogą wbiegać na ścianę z prędkością metra na sekundę, ślizgać się, skręcać ogonem w powietrzu i szybko odwracać się pod liściem biegnącym z pełną prędkością. A teraz mogą biegać z prędkością metra na sekundę nad wodą. Nic innego nie może tego zrobić; gekony są superbohaterami," Robert Full, profesor biologii integracyjnej na University of California, Berkeley, wyjaśnił w oświadczeniu uniwersyteckim. Jack wszystkich zawodów Jeśli Full jest pod wrażeniem, wiesz, że to wielka sprawa. Full był tym, który odkrył, że włosy na palcach pomagają gekonom wspinać się po gładkich pionowych powierzchniach i w końcu zwisać z sufitów. Chociaż był starszym autorem artykułu opublikowanego w Current Biology, który opisuje najnowsze osiągnięcie inżynierii gekona, wiele badań przeprowadziła Jasmine Nirody, biofizyk z University of Oxford i Rockefeller University, z pomocą Judy Jinn, kiedy byli oba doktoraty studenci w Berkeley. Nirody po raz pierwszy zainteresowała się tą umiejętnością pływania po wodzie, gdy zobaczyła materiał wideo zrobiony przez współautora i dr Berkeleya. Ardian Jusufi, obecnie biofizyk z Max Planck Institute for Intelligent Systems w Stuttgarcie, Niemcy, pokazał gekony biegające po kałużach zarówno w laboratorium, jak i na wolności, aby uciec przed drapieżnikami. Rzeczywiście, mogliby pokonać 1 metr (3 stopy) w ciągu sekundy, a następnie, nie tracąc rytmu, przemknęli się po twardym podłożu, w tym po powierzchni pionowej. Ta prędkość wyprzedziła zwierzęta, które są bardziej w domu w wodzie, w tym kaczki i małe aligatory. Możliwość chodzenia po wodzie nie jest na wolności rzadkością. Wiele owadów, takich jak pająki i stąpacze wody, może stać i chodzić po wodzie, ponieważ ich niewielka waga nie zakłóca napięcia powierzchniowego wody, która jest siłą, która umożliwia zlepianie się cząsteczek wody. Niektóre większe zwierzęta, takie jak łabędzie podczas startów lub jaszczurka bazyliszka, uderzają i głaszczą wodę z dużą siłą podczas biegu, pomagając utrzymać je na powierzchni. Gekony są jednak pośrodku. Są zbyt ciężkie, aby polegać wyłącznie na napięciu powierzchniowym, i nie są ani wystarczająco ciężkie, ani mocne, aby uderzyć się w poprzek. "Wielkość gekona stawia je w pośrednim reżimie, na środku ziemi," Powiedziała Nirody. "Nie mogą wytworzyć wystarczającej siły, aby biegać po powierzchni bez zatapiania się, więc fakt, że mogą ścigać się po wodzie, jest naprawdę zaskakujący." Nirody i jej zespół zbudowali długi zbiornik na wodę i umieścili w nim gekony z płaskim ogonem (Hemidactylus platyurus). Zaskakując ich dotykając ich ogonów, naukowcy zarejestrowali gekony biegnące po wodzie za pomocą szybkiego wideo. Pozwoliło im to później spowolnić wideo i obserwować proces, w którym jaszczurki skaczą po wodzie. Okazuje się, że nie ma jednej strategii, tylko cztery. Po pierwsze, podobnie jak owady, polegają na napięciu powierzchniowym, aby się poruszać. Nawet gdy Nirody dodała mydło w celu rozluźnienia cząsteczek wody, gekony, choć spowolnione do połowy prędkości, wciąż mogły je przedostać. Po drugie, podobnie jak większe zwierzęta, biczują i głaszczą wodę, aby stworzyć wnęki powietrzne, które powstrzymują je przed całkowitym zanurzeniem. Po trzecie, polegają na swojej hydrofobowej skórze, aby częściowo latać po wodzie, tak jak robią to piżmaki. W końcu machają ogonami, jak robią to aligatory, a to zapewnia siłę nośną, stabilizację i napęd. Krótko mówiąc, gekony to chimery chodzące po wodzie, wykorzystujące strategie innych organizmów do osiągnięcia tych samych celów. Głębsze zrozumienie tego, jak gekony biegną po wodzie, może pomóc nam w opracowaniu robotów, które robią to samo. "Nawet znając obszerną listę możliwości lokomotyw, jakie gekony mają w swoim arsenale, nadal byliśmy bardzo zaskoczeni szybkością, z jaką mogli oni lecieć po powierzchni wody," Powiedziała Nirody. "Sposób, w jaki łączą kilka metod wykonania tego wyczynu, jest naprawdę niezwykły."

dynamo magik chodzi po wodzie